Aglomeracja śląska kojarzy się przede wszystkim z kopalniami węgla kamiennego, autonomią,wyjątkową tradycją oraz industrialnymi miastami. Okazuje się, że to również inspiracja dla autorów książek, mowa o kryminałach Basiury, które zaczynają podbijać serca miłośników tego typu gatunków literackich.

baner end
Bartłomiej Basiura jest dwudziestotrzylatkiem, który pochodzi z niewielkiej miejscowości pod Gliwicami – Ornontowic. Gmina ta już zaistniała w jednej z jego powieści, co okazało się ciekawym połączeniem, zarazem sposobem promocji tej uroczej miejscowości. „Uczeń Carpzova” został wydany w 2011 roku jako rezultat współpracy Autora z ARTerią – Centrum Kultury i Promocji w Ornontowicach. Wtedy Basiura miał dwadzieścia lat i stawiał w świecie wydawniczym pierwsze kroki. Po sukcesie „Zamkniętej Prawdy” (2014, Novae Res), zainteresowanie poprzednimi tytułami wróciło, dzięki czemu ogólnopolska premiera tej książki już 5 grudnia 2014 roku. Tym razem Autor podjął się eksperymentu związanego z coraz bardziej popularnym selfpublishingiem, a to wszystko przy wykorzystaniu narzędzi Grupy PWN.735782_358697354229596_975645346_o

Śląsk to główne miejsce akcji w książce, obecne opisy znakomicie odzwierciedlają środowisko i różnicę pomiędzy miastami, a mniejszymi wioskami. Jest to swoisty hołd Basiury dla miejsca jego dorastania. Jak zwykle z humorem, specyficzną narracją i dialogami, które stanowią podstawę wartkiej akcji, gdzie każdy kolejny rozdział stawia czytelnikowi coraz wyższą poprzeczkę.

Na uwagę zasługuje fakt, że Basiura pisał „Ucznia Carpzova” jako dziewiętnastoletni student pierwszego roku prawa. Od tamtego czasu książka zyskała nową, lepszą formę, a czytelnicy jeszcze przed świętami będą mogli zaopatrzyć się w wersję e-book, która niewątpliwie umili długie, grudniowe wieczory.

start